Fotomontaż przed i po

Ostatnimi czasy bardzo modne stało się uchylanie rąbka tajemnicy i kulis pracy fotomontażysty i retuszera. Najlepszym sposobem ukazania warsztatu i nieskończonej wyobraźni jest publikacja zdjęcia bazowego przed retuszem, lub wszystkich użytych elementów, oraz skończonej pracy. Trzeba przyznać, że bardzo często rezultaty są oszałamiające, gdy spojrzymy na bazowe fotografie. To pokazuje jakie możliwości drzemią we współczesnych narzędziach cyfrowych, oraz w naszej wyobraźni. Przyszła i pora na mnie. Bardzo rzadko, właściwie nigdy nie pokazywałem moich materiałów wyjściowych. Zdarzało się to tylko na prowadzonych warsztatach. Pokazane poniżej przykłady, są wynikiem współpracy z fotografką Patrycją Rus-Cader. Patrycja szukała retuszera i fotomontażysty, by zrobić coś innego, odejść od wypracowanych schematów i zaskoczyć swoich klientów. Na warsztat poszły dwa studyjne zdjęcia wykonane przez Patrycję, dwóch modelek: Doroty i Agnieszki. Przyznam, że zadanie było wymagające, ale też niezwykle satysfakcjonujące i dostarczyło mi sporo frajdy. To sama radość pracować na dobrej jakości materiałach. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia bazowe jak i końcowe efekty, gotowe do druku wielkoformatowego.

Link Lens Magazine

Serdecznie dziękuję redakcji Links Lens Magazine za za zainteresowanie moimi pracami oraz publikację na mój temat na łamach magazynu. To nie lada zaszczyt znaleźć się wśród tylu znamienitych artystów. Każda publikacja, wzmianka o twórczości, dodaje skrzydeł i motywuje, by dalej podążać swoją fotomontażową ścieżką. Oto link do prac opublikowanych przez redakcję.https://www.linklens.net/magazine/surreal-dimmensions-by-tomasz-zaczeniuk Dziękuję Thank you very much to Link Lens Magazine for such fantastic support of my work, and publication of my images. It is always huge joy and motivation for the future, to keep on pushing, and to follow chosen path. Here is the link https://www.linklens.net/magazine/surreal-dimmensions-by-tomasz-zaczeniuk Thank you!

International art exhibitions

Początek tego roku jest naprawdę obiecujący. Pragnę podziękować organizatorom międzynarodowych wystaw: Sublimations Milano, Art Expo Ljubljana, i Artexpertise Florence, za zaproszenia do udziału w tak fantastycznych przedsięwzięciach. To prawdziwy zaszczyt zostać wybranym spośród tylu wspaniałych artystów. Dziękuję za uznanie i wiarę w moją pracę. Jestem zaszczycony. It has been truly an amazing start of the year. I’ve been invited to take part in several sublime art events such as: Sublimations Milan, Art Expo Ljubljana and ArtExpertise in Florence. It is such an enormous honor to be chosen from so many fantastic artists. Thank you so much for all your great support and faith in my work. I’m so proud and grateful. Thank you!

Loyalty Is Timeless

Okładka albumu grupy „Loyalty is Timless” powstała można powiedzieć w trybie ekspresowym. W poniedziałek wieczór padło pytanie prosto z Atlanty ,czy „na wczoraj” mogę zrobić okładkę nowej płyty „Pieces To The Puzzle”, gdyż poprzednie projekty okazały się niesatysfakcjonujące. Minęło 48 godzin i okładka była gotowa, wraz z zestawem dziesięciu plakatów promujących. Temat nie był łatwy, gdyż muzycy mają poważne ciągoty do surrealizmu, ale grają hip hop i r’n’b. Po zagłębieniu się w dźwięki nowej płyty, odpłynąłem momentalnie w linii melodycznej i w tekstach. Poznawszy korzenie i rodzinę muzyków, ten szybki projekt stał się niejako wręcz osobisty. Będąc pod ogromnym wrażeniem ich determinacji i talentu, starałem się by przygotowane materiały najlepiej wpisały się w ich historię i obecną twórczość. Płyta za chwilę ma premierę, a mi jest niezmiernie miło, że udało mi się pomóc w ostatniej chwili, jednocześnie przenosząc się duchem do ich świata. Projekt był wymagający, ale również był jednym z najbardziej satysfakcjonujących. Poniżej kilka wybranych ilustracji. This project for sure I can call a super fast one. On monday afternoon I recieved a question from Atlanta, Georgia, from the band called „Loyalty is Timeless” if it’s possible to make a cover for their upcoming album. But they need this […]

Latające gary

Zdjęcia kulinarne na potrzeby firmy gastronomicznej przyniosły mi wiele frajdy. Prace stworzyłem dla rozwijających skrzydła „Latających Garów”. Jest to wegańska firma cateringowa Moniki Lipińskiej. Monika poprosiła mnie o kilka surrealistycznych obrazów promujących jej wegańską działalność. O kuchni i przepisach prezentowanych przez Monikę mógłbym napisać tomy pochwał. Po prostu pycha i jakże zdrowo! Starałem się by na zdjęciach było jak najwięcej uśmiechu i surrealistycznych sytuacji. Poniżej możecie zobaczyć przykładowe realizacje. Zapraszam na stronę Latających Garów : http://www.latajacegary.pl/

5 urodziny gabientu stomatologicznego „Mój Dentysta”

Gabinet stomatologiczny może emanować fantastyczną atmosferą i bezkresem uśmiechu. Tak niewątpliwie kojarzy się przychodnia Doktor Edyty Bernatek „Mój Dentysta”, która właśnie obchodziła swoje piąte urodziny. Miałem zaszczyt gościć w tym specjalnym dniu na imprezie urodzinowej. Poniżej kilka zdjęć pamiątkowych.

Poezja inspirowana obrazem

Poezja – to dobry termin by określić ostatnią niespodziankę, jaką mi sprawiła Kerry O’Connor z Republiki Południowej Afryki. Kerry jest poetką. Tak spodobały jej się moje prace, że poprosiła mnie o udostępnienie ich jako inspiracji do napisania kolejnych utworów poetyckich. Sprawa oczywista, z największą przyjemnością wysłałem jaj zdjęcia, a po krótkim czasie pojawiły się okraszone wspaniałymi poetyckimi opowieściami. Poniżej możecie zobaczyć wybrane prace i powstałe w ich oparciu teksty. Poetry – that’s the right word to descirbe a surprise which came to me from Africa. Kerry O’Connor is a poet, based in South Africa. She’s been so in love with my images, that she’s asked me if it would be possible to use couple of them as an inspiration for next poems. I’m truly honored, thank you Kerry so much. Down below you can see images and the poetry written and inspired by my artworks.

Fotomontaż reklamowy

Fotomontaż reklamowy i fotografia produktowa to obecnie bardzo ważna część fotografii. Niewątpliwie tkwi też w niej wielki potencjał. Daje ona duże pole do pracy kreatywnej. Miałem niedawno wielką przyjemność współpracować z firmą GlocalPartner, specjalizującą się w produkcji odzieży premium na zamówienie. Wyroby dla klienta premium charakteryzują się nie tylko najwyższą jakością wykonania, ale także nietuzinkowym wzornictwem. Niezbędne jest również właściwe pokazanie produktu. W związku z powyższym powstała sesja produktowa wraz z fotomontażami na potrzeby promocji. Dużo pracy, ale efekty okazały się satysfakcjonujące dla obu stron. Poniżej możecie zobaczyć kilka fragmentów pracy wykonanej dla https://www.glocalpartner.com/

Sesja zdjęciowa

Sesja zdjęciowa niezależnie od pory roku przynosi dużo frajdy. Nie tylko dla fotografowanego, ale również dla fotografa. Niezależnie od tematu, chcę by moje zdjęcia na etapie kliknięcia spustu migawki, jak i postprodukcji były jak najbardziej „moje”. Staram się odrzucić z pamięci wszystko co widziałem, czym się inspiruję. Chcę by efekt końcowy był jak najbardziej „osobisty”. Przecież tym właśnie jest fotografia – unikalnym spojrzeniem, osobistą wrażliwością na ludzi, miejsca, chwile i emocje. Poniżej możecie zobaczyć kilka kadrów, które udało się wykonać dla Emilki i Wandy, dziewczyn z portalu http://wiejaksieubrac.pl Dzień był, nazwijmy to prosto z mostu – paskudny, ale nastroje dopisywały.Udało się nam wspólnie stworzyć bardzo fajną atmosferę, która przełożyła się na udaną sesję i bardzo sympatyczny dzień. Zapraszam do zdjęć, jak i do współpracy. Tomasz

Okładka płyty Kaczmarczyk vs. Paderewski „Tatra”

Okładka płyty Kaczmarczyk vs. Paderewski „Tatra”. W listopadzie 2017 roku odbyła się premiera wspaniałej płyty  wybitnego polskiego pianisty jazzowego Pawła Kaczmarczyka pt. ” Tatra”.  Serdecznie Was zapraszam do jej wysłuchania i zakupu, tym bardziej, że miałem ogromny zaszczyt przygotować okładkę tej pięknej płyty i  część grafik do jej wnętrza. Wstępne projekty zaczęliśmy tworzyć już w lipcu. Jesienią całość była gotowa i mogła ujrzeć światło dzienne. Była to fantastyczna przygoda i nie lada wyzwanie – a te lubię najbardziej. Serdecznie dziękuję menedżerowi – Panu Łukaszowi Napora oraz Panu Pawłowi za rewelacyjną i super satysfakcjonującą współpracę. Jak to zwykle bywa przy tak ważnych przedsięwzięciach, powstało wiele różnych wersji. Ostatecznie ukształtowały się one w finalny, satysfakcjonujący obraz. Pamiętajcie Kaczmarczyk vs Paderewski „Tatra” – pozycja obowiązkowa w naszej płytotece! Płytę można zamówić na stronie Artysty: TATRA Poniżej kilka wybranych projektów, które powstawały w toku konsultacji i wielu bardzo owocnych rozmów.Przy okazji serdecznie wszystkich zainteresowanych zapraszam do współpracy.        

Wystawa w „Bawełnie”

Restauracja Bawełna w Łodzi, to miejsce wyjątkowe, usytuowane na Rynku Manufaktury. Każdy kto je zna, zapewne potwierdzi moje słowa. Bardzo miło mi poinformować, że od dzisiaj tj 26.10.2018,  18 moich prac z lat 2014-2016 możecie oglądać właśnie w Bawełnie. Serdeczne i ogromne podziękowania składam Zarządowi Lokalu, Pani Ani, za tak ciepłe przyjęcie moich obrazów i możliwość ich pokazania. Każdy Twórca, niezależnie od „branży” zmaga się każdego dnia, by dotrzeć do widza, więc taka szansa i pomoc jest bezcenna. Dziękuję. Jak zawsze dziękuję Profesjonalnemu Oprawcy Jurkowi Koba, za nieocenioną, fachową pomoc techniczną, ekwilibrystyczną oraz za nieustającą promocję mojej pracy. Wpadajcie na pyszne jedzenie i wino, okraszone moimi „Zaświatami”. Mam nadzieję spotkać się wkrótce z Wami w Bawełnie. O szczegółach poinformuję niebawem. Tym bardziej się cieszę, że pojawiła się  niepowtarzalna szansa i udało się zaprezentować moje prace, gdyż „Bawełna” to miejsce nietuzinkowe, lubiane i znajduje się na szczycie listy łódzkich lokali. To jest naprawdę ogromny zaszczyt, móc gościć na bawełnianych ścianach. Serdecznie Was zapraszam do odwiedzin i oczywiście zakupów kulinarnych i nie tylko 🙂 I’m so happy to inform you, that from today you can enjoy eighteen of my works from the period 2014-2016 exhibited in famous Bawelna restaurant in Lodz. Hope […]

Fotografia rodzinna

Fotografia rodzinna to całkiem fajny sposób na weekend. Okazuje się, że nie samym mrocznym surrealizmem człowiek żyje. Gdy jesienne kolory wybuchają wprost na moje oczy, za oknem w połowie października 22 stopnie, nie sposób siedzieć w ciemnej pracowni. Wiecie co lubię w takich rodzinnych sesjach plenerowych? Radość lubię, spontaniczny uśmiech lubię. Lubię też to, że każde spotkanie jest inne. Inna energia, inna aura i twarze… Zawsze spotyka mnie coś fajnego i niepowtarzalnego. Poniżej kilka kadrów z pewnej jesiennej soboty spędzonej z Karoliną i Tomkiem, oraz ich córkami – Oliwką i Jagodą. Dużo, dużo się działo. Dziękuję Wam za wspaniały i piękny dzień.

Kocie sprawy

Popełniłem ostatnio kolejną zdradę. Zdrada ta jest straszliwa. Zostawiając swojego kota w domu, udałem się do innego, acz znajomego kociego świata. Celem było ponownie kilka kadrów, doroślejącej powoli kociej młodzieży. Czasu było bardzo mało, wręcz stanowczo za mało, a bohaterowie zajęci sobą kompletnie mieli moją osobę i starania w poważaniu. Standard kociej fotografii. Koty to bardzo wymagający modele. Aby zrobić dobre zdjęcie konieczna jest znajomość nawyków zwierzęcia, a to wymaga godzin cierpliwej i uważnej obserwacji. Wymagana jest też ekspresowa obsługa ustawień aparatu. Z tym mam problemy, mimo kilkunastu lat fotografowania. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć. Czuję wyraźny dyskomfort gdy wiem, że mam sekundę na reakcję. Po prostu łapy się trzęsą na myśl o utraconym dobrym ujęciu. Sprawdzonym sposobem na zwrócenie uwagi kota to wykorzystanie nietypowych dźwięków: tradycyjne dzwoneczki, gwizdki, czy nieużywane na co dzień dzwonki z telefonu również mogą się sprawdzić. Uwagę kota zyskamy zaledwie na parę sekund. Nie daję tu więcej niż 3 sekund na reakcję. To ważne, aby fotografując kota w pomieszczeniach, przyjrzeć się bardzo uważnie rozłożeniu światła. Będąc skupionym na wyłapywaniu właściwych momentów, możemy zapomnieć, że zabraknie nam światła. Często sam łapię się na tym braku przezorności. Trzeba poświęcić chwilę czasu, aby popracować nad poprawną ekspozycją w różnych miejscach […]
Wrz 27

Wydruki artystyczne fine art

Wydruki artystyczne stały się zupełnie odrębną, silną gałęzią usług w świecie sztuki. Są świetnym rozwiązaniem, by cieszyć się niebanalnym , profesjonalnym wyglądem fotografii. Dlatego proces przygotowania wydruku zawsze jest dla mnie wyjątkowy. Mogę chyba bez zbędnej przesady ten moment porównać do aktu narodzin. Wykreowany surrealistyczny świat staje się namacalny, ponieważ możemy go dotknąć, oglądać, zanurzyć się w nim. FINE ART PRINT czyli druk artystyczny oznacza technologię druku która pozwala na uzyskanie bardzo wysokiej jakości przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniej trwałości barw (nieblaknięcie wydruku). Na świecie do druku artystycznego wykorzystuje się najczęściej urządzenia drukujące atramentem z bardzo wysoką rozdzielczością (od 1200 do 2400 dpi) przy zastosowaniu atramentów pigmentowych, których trwałość może przekraczać nawet 200 lat. Wydruki fine art są uznanym środkiem reprodukcji prac artystycznych na całym świecie. Najważniejsze cechy odróżniające wydruk typu Giclee od klasycznych reprodukcji to: technologia druku oraz zastosowane podłoża. Technologia druku bezrastrowego pozwala na uzyskanie wydruków, w których plamka jest praktycznie niezauważalna gołym okiem. Wysokiej jakości materiały eksploatacyjne (podłoża oraz atramenty) zapewniają zarówno znacznie wierniejsze odwzorowanie kolorów jak i trwałość uzyskanych efektów. Dlatego, profesjonalne wydruki typu Giclee mogą być eksponowane wewnątrz pomieszczeń bez widocznej zmiany koloru, nawet około 100 lat. Cały proces jest niezwykle staranny, wybieram profesjonalne papiery fotograficzne, dedykowane specjalnie dla wydruków artystycznych. Papiery te […]
Wrz 22

Portfolio galeria zdjęć – słów kilka

Każdy chyba zdaje sobie sprawę, że portfolio online to rzecz obecnie absolutnie konieczna w przypadku fotografów, grafików, malarzy, muzyków.  Zbiór moich prac istnieje w sieci pod różnymi postaciami już bardzo wiele lat. Czas leci nieubłaganie, wypadałoby rzec, z odrobiną niekłamanej goryczy. Około 20 lat temu stworzyłem witrynę o tematyce stricte morskiej, zwaną moje-morze.pl. Jako człowiek przesiąknięty morskim klimatem, uznałem wręcz , że to moja młodzieńcza misja by takową stronę zrobić. Amatorka kompletna, adekwatna wizualnie do trendów graficznych stron końca lat 90-tych, no ale z duszą – tego jej nie można było odmówić. Królestwo prostych tabelek HTML. Zaczynało się niewinne od kilku skanów zdjęć z idiot-kamery,potem z Zenita,  oraz animowanym gifie latarni morskiej, a  skończyło na ogromnym serwisie, zahaczającym o różne aspekty tematyki morskiej. Zdjęć amatorskich uzbierały się tysiące. Celem nie był artyzm. Celem był klimat, zwyczajność-niezwyczajność niektórych miejsc. I wielu odwiedzających odnalazło tam swoje tęsknoty. Ba, nawet w ówczesnych czasach byłem naczelnym pozycjonerem. Wyszło przypadkowo chyba – masa tekstu, jak w książce. Z czasem przestałem panować nad tym. Odkrywałem czeluści strony, o których istnieniu zapomniałem. Wszystko to dzięki widzom, którzy przysyłali mi niesamowite wręcz materiały, teksty, opowiadania, które były bezcennym dodatkiem. Pierwsza pozycja w Google na bardzo wiele fraz morskich […]

Poradnik fotografia fotomontaż grafika

Poradnik fotografia fotomontaż grafika – czy to ma jakikolwiek sens ? Myślę, że owszem, ma. Często słyszałem pytania od osób oglądających moje zdjęcia: „jak to się robi?”, „a jak zrobiłeś to i to?” Przyznać muszę, że trudno jest udzielać odpowiedzi, gdyż proces tworzenia jest niezwykle złożony. Zaczynałem swoją przygodę z fotomontażem przed epoką Youtube’a, więc nie miałem dostępu do setek  bardzo przydatnych i popularnych obecnie video-tutoriali. Przyszło mi samemu zgłębiać tajniki każdego z narzędzi i na własnych błędach uczyć się ich działania, partoląc – mówiąc wprost – wiele prac.  Nie mogę w to wprost uwierzyć, jak banalnie łatwy stał się obecnie dostęp do takiej wiedzy. Nie trzeba być studentem ASP, lub politechniki, by zgłębiać tajniki fotografii, fotomontażu, fotomanipulacji, czy też grafiki komputerowej. Obecnie w sieci można odszukać wiele poradników, poruszających kwestie praktyczne, pokazujących jak korzystać z poszczególnych narzędzi szybko i efektywnie. Ja w tym miejscu chciałbym pokazać Wam coś innego – jak zadbać o pomysł, oraz jak wygląda start danego projektu. Fotomontaż to nie tylko technika , to także, albo przede wszystkim pomysł. Bez choćby wstępnej wizji – co chcemy pokazać, ciężko będzie nam stworzyć przykuwający uwagę obraz. Ba, a może to nie tylko zabawa? Może chcielibyśmy w nim zawrzeć […]

Zdzisław Beksiński „sam o sobie” , oraz wpływ jego osoby na moje postrzeganie świata

Grafika komputerowa, abstrakcja, fotografia artystyczna,fotomontaż, malarstwo… Nie mogłem długo podjąć decyzji o czym ma być ten wpis, a postanowiłem jakiś czas temu tego foto-bloga prowadzić. Okazuje się, że taka zabawa w redaktora, to zadanie już niełatwe. Nie umiem pisać o czterech literach panny Marianny. Jak już napiszę co u mnie w pracy i w pasji słychać, co tam pokleiłem, albo że ktoś o tym napisał słów parę, to i u mnie wychodzi dosłownie słów parę, chodzę potem poirytowany. Czasy świetności i lekkości języka są już za mną, zdecydowanie. Przecież moje internetowe morskie dziecko, które oddałem do adopcji,  doczekało się dekadę temu kilku milionów odsłon. A tekstu tam było! Jak w encyklopedii maczkiem naskrobanej.  Kłaniam się  Pani Profesor języka ojczystego z dawnego liceum, kłaniam się wykładowcom uniwersyteckim również.Dziękuję za koszmar łaciny. Dziękuję przy okazji za te naciągane piątki. Dawne dzieje, który to rok matury był? 1996? Wracając do meritum, zastanawiałem się nad tematem w końcu ciekawym dla kogoś, kogo jakimś boskim zrządzeniem losu algorytm Google przypadkiem doprowadzi do mojej surrealistycznej strony.Wybrałem temat dla mnie bliski. Osobę, której twórczość jest niezwykle istotna. Wszystkie te dziedziny, wspomniane przeze mnie w pierwszym zdaniu,  były doskonale znane Zdzisławowi Beksińskiemu. Chyba nie muszę przedstawiać jego osoby. […]

Fotomontaż i fotomanipulacja – Informacje, historia,wiedza i moje porady

Fotomontaż jest nierozerwalną częścią szerokiej gałęzi sztuki, jaką jest fotografia. Towarzyszy jej od samego początku. Mimo, że stawiany wielokrotnie z boku, jako ten „gorszy brat”, który zawsze mija się z prawdą, zyskuje coraz większą popularność. Nie tylko jako skomplikowany mechanizm nieodzowny  w branży reklamowej, przy tworzeniu plakatów, bannerów, ale jako samoistnie kiełkujące ziarno sztuki.  Technika wykorzystana w sposób artystycznie wysmakowany, może przenieść nas do całkowicie nierealnego świata.  Może sprawić wiele radości, zmusić do refleksji, zastanowienia nad użytymi w nim symbolami, nad jego treścią. A chyba się ze mną zgodzicie, że taka jest rola szeroko pojętej sztuki. Jeżeli poznaliście wcześniej choć część mojej fotograficznej działalności,szperając po czeluściach witryny, to wiecie, że fotomontaż jest jedną z najważniejszych części mojego życia. To pasja zrodzona z wyobraźni i jednocześnie praca. To nieustanna nauka i dążenie do perfekcji, dążenie do wypracowania własnego stylu. Dążenie do porozumiewania się ze światem surrealistycznym obrazem. Dlatego postanowiłem w tym artykule przybliżyć Wam pojęcie fotomontażu, jego historię a także przekazać kilka porad z gatunku „jak to się robi”. Czysty encyklopedyczny fakt jest taki, że fotomontaż to nic innego jak obraz fotograficzny otrzymany poprzez kombinację dwu lub więcej fotografii. Przed erą cyfrowej ciemni, fotomontaż wykonywano poprzez naklejenie na płaszczyźnie kilku obrazów […]

Moje prace w Lumarte.eu

[PL] Największą radość oprócz samego procesu tworzenia fotomontażu, sprawiają mi wydruki fine art. To moim zdaniem, swego rodzaju narodziny, to przeistoczenie się z formy cyfrowej, w realną, namacalną dla zmysłu zapachu,wzroku i dotyku. Prace moje drukuję zawsze na papierach fotograficznych najwyższej klasy, które gwarantują nie tylko długowieczność, ale też genialne odwzorowanie szczegółów i barw. A to niezwykle ważne dla każdego widza. Ponieważ jest to tak istotne, z wielką chęcią współpracuję z  galeriami sztuki, które gwarantują, że proces wydruku i oprawy przebiegnie wedle najwyższych standardów, przy użyciu najnowszej technologii i sprawdzonych metod.Galerią online, z którą mam zaszczyt współpracować, gwarantującą najwyższą jakość, jest warszawska galeria  LUMARTE.EU To prawdziwe wyróżnienie i zaszczyt stać w szeregu tak wspaniałych Twórców,   to niezwykle motywujące na przyszłość.  Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować Pani Agnieszce Majewskiej z galerii LUMARTE za wsparcie. W naszym wspólnym imieniu zapraszam Was do zakupów. Mam nadzieję, zobaczyć moje prace na Waszych ścianach! [ENG] The greatest joy, (next to the process of creating), gives me the act of fine art printing. It’s like the image is being born to our world, it’s a transition from digital form into real one. We can touch it, smell it, see it better. That is why, I often cooperate with […]

Publikacja fotografii, artykuły.

Publikacja fotografii naszego autorstwa to zawsze wielkie wyróżnienie dla autora. Niezależnie czy mamy do czynienia z gazetą tradycyjnie drukowaną, specjalistycznym czasopismem, czy też z wydaniem internetowym. Jest to wyróżnienie najwyższej klasy, najlepsza nagroda za trud włożony w cały proces tworzenia. Mamy tę jakże pożądaną świadomość, że nasza praca ma sens, gdyż jest zauważalna. Pomijam już aspekt świetnej reklamy, która obecnie jest towarem deficytowym i często finansowo niedostępnym dla każdego artysty czy też aspirującego amatora. Dlatego każdą wzmiankę na mój temat traktowałem i traktuję niemal jak wygraną na loterii, gdyż nie tylko czuję, że moja działalność jest ciekawa dla ludzi interesujących się tematem, ale także czuję się doceniony. Miłym uczuciem jest świadomość docierania do większej ilości widzów. W mojej wieloletniej działalności miałem zaszczyt gościć na łamach wielu pism i wydawnictw, za co w tym miejscu chciałbym wydawcom serdecznie podziękować! Mam nadzieję, rzecz jasna , że to jeszcze nie koniec! Ciągle pamiętam pierwszą taką wzmiankę o mojej twórczości. Od razu była to potężna rzecz, gdyż w miesięczniku Nasze Morze, poświęcono mi dwie pełne strony. Było to dobre kilkanaście lat temu, a skutki tej publikacji odczuwam do dziś, w postaci niesłabnącej satysfakcji i grona wiernych widzów. Mimo, że odszedłem od ówczesnej tematyki stricte […]